Category Archives: Zupełnie bez sensu

Aborcyjny dron atakuje bogobojne polskie społeczeństwo…

dronZnacie to uczucie, gdy zapowiedź materiału na stronie głównej serwisu ma się nijak do treści artykułu? Tak, Moi Drodzy, największe portale informacyjne w Polsce spudliły się strasznie. Walka o każde kliknięcie trwa i żadna redakcja nie zawaha się przed żadną kombinacją i manipulacją, żeby na nas wymusić kilka minut więcej w serwisie. Grają na naszej wścibskości, chorej ciekawości i poszukiwaniu sensacji. Gdy tylko połączy się to z sezonem ogórkowym, a to na dodatek z jakością naszych newsów (sorry, jaki kraj, takie newsy), to wychodzi jakaś straszna kaszana…

Czytaj dalej

Tegoroczne postanowienia, czyli jak to Palp bicka jak udo wielkiego hoduje…

officeWyszło, Moi Drodzy, tak ciekawie, że Palp w swoim korpo zmianę stanowiska zaliczył. Tak, tak, korpo-ludź pełnym pyskiem i całą gębą. Z kierującego 19-osobowym teamem stał się nagle kierującym 75-osobowym zespołem, sygnaturka w mailu zrobiła się dwa razy dłuższa (sam nie pamięta już za bardzo jak brzmi) – urosła chyba wraz z listą obowiązków – bo ta natychmiast 3 razy dłuższa się chyba zrobiła. Nie jednak długość sygnaturki ani tym bardziej długość listy obowiązków wpływają na wysokość comiesięcznych wpływów na konto Palpa. Bo wiecie… tu się, niestety, nic na razie nie zmieniło. Smuteczek taki, co nie?

Czytaj dalej

Bat na PMS-owe nadużycia!

pmsDrogie Panie… bo do Pań się najpierw zwrócę, by później panom dać coś do poczytania – czasami nie zdajecie sobie sprawy (albo po prostu udajecie że sobie sprawy nie zdajecie) na jaką ciężką artylerię psychiczną (oby nie i czasem fizyczną) narażacie cały świat każdego miesiąca. Tak, mówię o „tych dniach” a właściwie o tych przed nimi. Naszpikowane hormonami jesteście nieobliczalne, absurdalnie nieodpowiedzialne, a co najgorsze – wszyscy wam to wybaczają, bo to „te dni”. To ma wszystko tłumaczyć, to ma być usprawiedliwieniem każdego focha, obrażenia połowy ludzkości czy płaczu z bliżej nieokreślonego powodu w środku dnia.

Czytaj dalej

Otagowane , ,

Adrenalinowe ćpuny

rollercoasterCzy ktoś w ogóle rozumie pęd ludzi do podwyższonego poziomu adrenaliny? Do poczucia strachu, niepokoju czy braku kontroli otoczenia – w imię lepszego samopoczucia, przygody czy przekonania się samemu, że „można”? Kto rozumie chęć wykorzystania naturalnego mechanizmu – strachu – w zupełnie innym celu, niż natura przewidziała?

Czytaj dalej

Otagowane

Samobiczowanie promocyjne

zubrPięknego, lekko deszczowego, sobotniego popołudnia, mój fejsbukowy wall został zaatakowany. Z całą okazałością ukazał mi się podpis (cytuję) „Świetna reklama Polski za granicą. Zapierający dech w piersiach klip o naszej Ojczyźnie” z linkiem do filmiku. Zawsze oglądam takie filmiki, a już Polskę mające promować: klikam nawet na telefonie. I co moi drodzy? Gówno jedno wielkie i normalnie odraza. Wychodzą nasze martyrologiczne, bogoojczyźniane i mesjanistyczne kompleksy i wiara w to, że nasza historia i wkład w dzisiejszy ład światowy jest co najmniej ponadprzeciętny w każdej możliwej dziedzinie. Reklamy Polski ani trochę.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , ,

Jak to portale wymuszają na Tobie czytanie badziewia, by zarobić na reklamie.

News1Aby normalnie funkcjonować, serwisy newsowe, portale i zwykłe strony internetowe – muszą zarabiać. Tego chyba nie trzeba tłumaczyć nikomu. Pośród dziesiątek metod zarabiania najpopularniejsze (chyba oprócz sprzedaży na samej stronie) jest zainstalowanie różnego rodzaju „reklam”, które dzięki mniej lub bardziej zaawansowanym i wysofistykowanym (piękny łamaniec, Korpo stajl! zapewne doceni!) metodom wyświetla czytającym rózne formy reklam.

Czytaj dalej

Otagowane , , ,

Gdy królikowi jajka wypadną…

rabbitCi, którzy tutaj zaglądają choćby od czasu do czasu wiedzą, że tematyka moich wypocin jest niezmiernie zróżnicowana. Niby na różne tematy można tutaj trafić, ale gdy patrzę, jakie frazy wpisywali wędrujący po bezdrożach Internetu użytkownicy, to z jednej strony zastanawiam się, czego ludzie tak w ogóle szukają w Googlach a z drugiej: w jaki przedziwny sposób działa algorytm wyszukiwania największej światowej wyszukiwarki. Pomyślmy…

Czytaj dalej

Kwas acetylosalicylowy bardzo potrzebny. Zawał blisko.

evoteCzyli co? Według pierwszych sondaży na 30,33 mln osób uprawnionych do głosowania głosowało: 22,7%. Na narodowców głosowało 1,5% czyli około 103 tysiące ludzi. Śmiać się, czy płakać? Ja sobie popłaczę. Choć podobno faceci nie płaczą, ja jednak popłaczę sobie oglądając z mojego balkonu odlatujące z Okęcia samoloty.

Czytaj dalej

Zachodnie pieski szczekają, a rosyjska karawana idzie sobie dalej…

sochiNiemiec, który mówił do mnie per „Panie” zaginął. Nie przyszedł do pracy, nie odpowiedział na żadną wiadomość, zniknął. Podobno skontaktowała się z naszym biurem jego rodzina, ale to wszystko ścisłe przez poufne. Obstawiamy, że psychicznie nie wytrzymał, ale mamy nadzieję, że to nie wina „kolegów” ale „miejsca pobytu”. Choć w sumie nie wiem, co ja obstawiam, a co bym wolał, by było prawdą.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , ,

Korpo pełną mordą i autobusowe potwory.

187Opuściłem się, więc nadrabiam. Powiem wam szczerze: nie chce mi się jak cholera, ale z przyzwoitości parę słów skreślę mimo późnej pory. Ciekawi jednostek stających mi codziennie na drodze? Ha! Korpo ma swoje stałe klimaty…

Czytaj dalej

Otagowane , , , ,

Jak trwoga to… do kielicha!

kielichCzas upływa mi na uczeniu się stricte technicznej terminologii używanej w konfigurowaniu mega drogiego sprzętu używanego w branży paliwowej (więc wiem co i jak działa na przykład na stacji benzynowej w dalekich krajach – i to wiem w języku Goethego, a nie w naszym swojskim), rozkminianiu jakie procedury powinny być wprowadzone w germańskiej firmie w Warszawie, która zatrudnia tak wiele narodowości (a zarządzanie międzykulturowe w Polsce to temat abstrakcyjny), piciu piwa ze znajomymi (mniej lub bardziej znajomymi) i wysyłaniu CV-ek na różniste stanowiska bardziej mojej branży w UK.

Czytaj dalej

Otagowane , , ,

Golonka po londyńsku.

golonkaW ramach tygodnia wegańskiego kuchnia zapełniła się smakołykami. W wielkim, kolonijnym garze powoli dochodzą do siebie dwie golonki. Po półtora kilo każda. Z wiadrem warzyw, z których powstanie cudny wywar. Czyli golonka po wegańsku. Tylko u mnie. Wywar spożytkuję na jakąś zupę w późniejszym terminie, a wkładkę podam z parzybrodą (nie-zupną) i kilogramem musztardy. Zawsze robię pieczoną (taką jeno z piekarnika) ale tym razem skusiłem się na jakiś przepis na skróty z dwugodzinnym gotowaniem i dwugodzinnym pieczeniem. Mam nadzieję, że gościom jutro będzie smakować. Ja w tym czasie przemyślę po raz kolejny to, co trzeba zrobić.

Czytaj dalej

Jak to LOT Bydgoszcz chciał wydymać

bzgJak policzyła Gazeta Pomorska, LOT chciałby latać z Brzydgoszczy do Warszawki za niewielką dopłatą sięgającą około 1000 (tysiąc) złotych za jednego pasażera. Wiecie jak to działa, tak? Lotnisko, aby funkcjonować, musi mieć… linie lotnicze, które będą z niego korzystały. Z dużymi, jak Okęcie czy Balice, problemu nie ma – na swoje wychodzą, bo popyt jest. Mniejsze, jak Brzydgoszcz, Lublin czy Szczecin – muszą inaczej zatroszczyć się o klientów.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , ,

Nocne markowanie…

warszawa-nocZaniedbałem ostatnio bloga, fakt. Ale jakoś ostatnio dużo się działo, i czasu brak. Okay, może i nie tyle brak czasu, co bardziej głowy nie mam.

Czytaj dalej

Otagowane , ,

Jak to piloci pracują na destynacjach i jak to się ludzie tym ekscytują…

palmy

Od kilu dni noszę się już z chęcią zajęcia głosu w dyskusji dotyczącej pilotów i rezydentów jaka rozgorzała na gazeta.pl. Ostatnia wypowiedź, mająca być głosem eksperckim, należąca do weterana pilockiego (który to, uwaga! – jest pilotem po 53 krajach) spowodowała, że szczęka mi opadłą na stół. A i pan Marek, który się wypowiada, mimo ogromnej wiedzy praktycznej i znajomości zasad panujących na rynku sprawia wrażenie dość oderwanego od rzeczywistości w kilku miejscach.

Czytaj dalej

Otagowane , , , ,

Polska cała jak długa i szeroka brendzluje się Wahadełkiem, szumnie nazywanym Koleją Dużych Prędkości.

pendolinoHip hip hurrra, PKP dołączyło do cywilizowanych firm kolejowych. Pendolino, które w Polszy powinno się jednak nazywać chyba jakoś inaczej, przybyło do Wrocławia. Powinno się nazywać inaczej, bo nazwa ta pochodzi od włoskiego słowa znaczącego „wahadełko” – co ma być obrazowym opisem wychylnego pudła pozwalającego na szybsze wchodzenie w łuki i dzięki temu szybszy średni czas przejazdu z miejsca A do miejsca B.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , , , , ,

Jak to Wiejski Kurnik Międzynarowowym Portem Lotniczym chciał zostać, czyli bardzo subiektywna ocena lotniska w Modlinie

Po ponad półrocznej przerwie lokalny, mazowiecki port lotniczy Modlin, zwany przez złośliwych – także przeze mnie – Mgłodlinem, jest gotowy do przyjęcia pasażerów. Niestety istnieje realna szansa, że ponownie skuszone wysokimi rabatami tanie linie wrócą na kartoflisko i stłoczą swoich pasażerów w „terminalu” przypominającym kurnik czy stodołę, a nie nowoczesną halę odlotów.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , , , , ,

Do dupy z takimi hotelami. Czyli jak nazwa obiektu może wywołać z Polsce sensację

Gdzie byłeś na wakacjach? – zapytał się kolega zaraz na początku września. „W Dupie” – odpowiedziałem cedząc przez zęby zirytowany setnym pytaniem brzmiącym dokładnie tak samo. „Oooo, pięknie, pięknie… że też cię stać na takie dalekie wyjazdy!” – brzmi jakoś znajomo? A może znajomi śmieli się, że jedziesz do egipskiego… Raz Nasrani?

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , , , ,

Po co komu taki Palp?

Roku Pańskiego jakiegoś-tam-odległego, letnią porą – gdy dzieci już się do szkoły szykowały – na świat przyszedł Palp. Syn pierwszy a zarazem jedyny matki swej i ojca swego, zmajstrowany jeszcze przed ślubem (choć gdy rodzice rzeczonego Palpa mówili sobie „tak”, nie byli świadomi tego, że ziarenko trafiło na jajeczko skuteczniej niż wcześniej).

Czytaj dalej

Otagowane , , , ,
perfumomania

subiektywnie i ze szpileczką o perfumach...

JA SKORPION

There is another world, but inside this one, inside me.

kayab92's Blog

Just another WordPress.com site

Introweska

Anomalie życiowe

Panna Maruda vs. Świat

Z życia pracoholika. Krytycznym okiem o korporacyjnej egzystencji i wrażliwej duszy poszukującej szczęścia .

Jak napiszę, to będzie

Opowiadania, e-booki, przegląd wydawniczo-kulturalny. Blog Agnieszki Żak

escaape

into another world

Kulturalna szafa

#czytajkulturalnie

pocichutku

.. kilka słów ..

Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Siupster

Uwaga, Wielki Siu pisze!

cmentarzysko dudsów

by Agata Rutkowska

Book Emperor.

czyli teksty od władcy puszczy.

sztuka prostoty

Blog o wnętrzach, o tym jak wpływają na nasze życie, aby stawało się proste i szczęśliwe.

codziennik

notatki. fotografie. myśli