Zachodnie pieski szczekają, a rosyjska karawana idzie sobie dalej…

sochiNiemiec, który mówił do mnie per „Panie” zaginął. Nie przyszedł do pracy, nie odpowiedział na żadną wiadomość, zniknął. Podobno skontaktowała się z naszym biurem jego rodzina, ale to wszystko ścisłe przez poufne. Obstawiamy, że psychicznie nie wytrzymał, ale mamy nadzieję, że to nie wina „kolegów” ale „miejsca pobytu”. Choć w sumie nie wiem, co ja obstawiam, a co bym wolał, by było prawdą.

Ale nie, nie będzie jakiegoś pseudośledczego wpisu z tajemnymi teoriami spiskowymi. W tym biurze są inne problemy. Okazało się bowiem, że ktoś na potęge kradnie… fajki. Krąg podejrzanych zamyka się zapewne do osób palących, ale korpo ogarnął strach. W przerwach między czytanymi wysyłanych przez ha-ery, pięknie napisanych we wszelakich językach, górnolotnych jak pomalowana na tęczowo świnia, naszych oficjalnych dokumentów traktujących o naszej odpowiedzialności społecznej, okazywaniu współczuciu biedniejszym i niedostosowanym oraz trosce jaką my, korpo, okazujemy środowisku i i społeczeństwo – ploty przyfajeczkowe kręcą się wokół tematu nikotynowych kradzieży. Ja, palący niewątpliwie to i tamto, zaliczam się nawet do grona podejrzanych, a sam fakt, że wczoraj straciłem paczkę z 19 papierosami (kurwa mać) wcale nie wyklucza mnie z tejże niecnej grupy. Mogłem przecież zapierdolić fajki dla zmylenia wroga. Cóż, zobaczymy co będzie. Słyszałem plotę, że mają kamery zainstalować. Będzie wesoło.

Olimpiadę oglądam, a wy? Na obrzeżach niewątpliwie barwnych wydarzeń okołoolimpijskich sportowcy skaczą, ślizgają się, wywijają nóżkami i kręcą piruety. Nie, nie będę się pastwił nad zgasłymi kółkami olimpijskimi ani sedesami towarzyskimi. Nie! Nie wspomnę o wzwodach 38 milionów Polaków (kobiety też wliczam) podczas każdego skoku Stocha i posunięcia (sic!) łyżwą po lodzie Bródki. O tym pisali wszyscy. Mnie bardziej bawi (o tak, bawi) szeleszczenie i szczebiotanie na temat tego, na jak niesprawiedliwym fundamencie Myster Putin zbudował igrzyska. Wysiedleni mieszkańcy, malowana trawa, rozkradzione miliardy, niby-to-bojkoty gejowsko-lesbijskie i kilka innych spraw. No i co? Kto się postawił, pokazał swoją wyższość mentalną ponad wysłanie sportowców na Olimpiadę? Nawet Togo wysłało swoją reprezentację. I Bruno Banani reprezentujący Tonga czy Tuvalu przyjechał do Soczi. Bo wszyscy mają w dupie. Taka jest prawdziwa, najprawdziwsza z prawdziwych prawd. Na szczekanie na tematy nieistotne z chwilowego punktu widzenia, nie reaguje nikt. Niech sobie przeciwnicy polityczni Kremla gniją w więzieniach, korupcja niech trawi państwo, oligarchowie okradają społeczeństwo, a geje i lesbijski spierdalają z kraju jak im się nie podoba. Nikt nie kiwnie palcem. Wszystko na co stać „szeroki świat” to jakieś pomalowanie paznokci na kolorowo przez jakąś drugorzędną łyżwiarkę czy uściski jakiejś bi-mistrzyni z jego wysokością prezydentem (och, niby w geście solidarności z czymś-tam lub kimś-tam). I to wszystko. Amerykanie nie sprzeciwili się rosyjskiej idei „przeciwdziałania propagandzie homoseksualnej”, Norwegowie mają w dupie korupcję (choć sami uważani są za jeden z najmniej skorumpowanych narodów świata, w którym złapanie na łapówkarstwie kończy kariery wszelakie), a Holendrzy – ogólnie znani ze swojej otwartości i tolerancji – nie kwapili się wycofać swoich łyżwiarzy w geście pojednania z Pussy Riot. Pieski sobie poszczekały, a karawana idzie dalej.

Ukraina mnie martwi. Bo tam nic dobrego nie będzie. Z jednej strony komuchy, skorumpowane do szpiku kości, a z drugiej coraz więcej banderowców pod płaszczykiem neoliberalnej opozycji. A ja, kurwa, nie mogę zacząć mojego projektu w Kijowie, który dałby mi trochę oddechu finansowego… kurwa, zawsze szczanie pod wiatr.

Reklamy
Otagowane , , , , , , ,

7 thoughts on “Zachodnie pieski szczekają, a rosyjska karawana idzie sobie dalej…

  1. ASz pisze:

    A co z Niemcem?

    Polubienie

  2. Monika pisze:

    Mnie możesz wyłączyć z 38 milionowych wzwodów – jako marny kibic, oglądacz i podglądacz o wszystkim dowiedziałam się później niż inni – trauma niedzielnych posiadówek przed telewizorem i zmaganie się z senną atmosferą, bo przecież skoki trzeba oglądać.
    Co do Ukrainy i Putina – jak mówi pewna bardzo mądra osoba: „oby go sraczka wieczysta spięła”, to nie będzie miał czasu na rujnowanie życia innym ludziom.

    Polubienie

  3. dinki pisze:

    U mnie w pracy zawsze mleko do kawy wyparowywalo. Ale jeden mail do wszytkich zalatwil sprawe. Na szczescie nie mamy u siebie kompletnie aspolecznych jednostek. Po prostu ktos szedl po najmniejszej linii oporu jak mu swojego mleka zabraklo to podkradal kolegow.

    Co do Sotchi to ze strony Putina jest to genialny pomysl.
    Soczi zawsze przyciagalo tursytow ale w sezonie letnim (przepiekny krajobraz, wspaniala architektura i dobra pogoda). Teraz powstala tam infrastruktura na najwyzszym swiatowym poziomie dla wypoczynku zimowego (niedorobki sa, ale uwazam ze zostana zostana poprawione). Moze nie wszytkie obiekty beda w pelni wykorzystane ale trasy narciarskie, hotele i pozostala infrastruktura spowoduja caloroczne oblozenie. To nie byl Projekt tylko i wylacznie na igrzyska to jest inwestycja ktora sie zwrocie w perspektywie dlugofalowej.

    Kijow- lacze sie w bolu. Tez mam projekt ktory mial sie w kwietniu zaczac. A w zwiazku z niestabilna sytuacja potrzebny jest plan B. Bo projekt tak czy tak musi sie w kwietniu zaczac. Odbioru nie da sie zastopowac ale jak nie bedzie mozna przejechac przez granice to musze zmagazynowac tymczasowo to i owo (bagatelne 4.000 m2)

    Polubienie

    • Palpfikszyn pisze:

      Wiesz, jak patrzyłem na ceny hoteli w tej nowej stacji narciarskiej, to raczej dla zwykłego Rosjanina, ba! – dla klasy średniej – mało osiągalne. Za tydzień w okolicach Krasnej Polany zapłacą więcej nić w Aplach. Nie mówię już o Zakopanym, do którego ostatnio Rosjanie chętnie przyjeżdżają.

      Ja bym chętnie widział olimpiadę w Polsce, bo wierzę (może naiwny jestem), że w bardziej normalnych krajach tom rzeczywiście przyrost inwestycji. I mocny promocyjny koniak. Przyda się.

      Polubienie

  4. zimawub pisze:

    Panem et circenses telewizjo nasza, Panem et circenses! Igrzysk i chleba, a nic wiecej od zycia nam juz nie trzeba…

    Polubienie

  5. Mecenas pisze:

    Nooo, honor całego świata uratowało Google, czyż nie tak? Tak to teraz wygląda. Cała reszta się zgadza.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

perfumomania

subiektywnie i ze szpileczką o perfumach...

JA SKORPION

There is another world, but inside this one, inside me.

kayab92's Blog

Just another WordPress.com site

Introweska

Anomalie życiowe

Panna Maruda vs. Świat

Z życia pracoholika. Krytycznym okiem o korporacyjnej egzystencji i wrażliwej duszy poszukującej szczęścia .

Jak napiszę, to będzie

Opowiadania, e-booki, przegląd wydawniczo-kulturalny. Blog Agnieszki Żak

escaape

into another world

Kulturalna szafa

#czytajkulturalnie

pocichutku

.. kilka słów ..

Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Siupster

Uwaga, Wielki Siu pisze!

cmentarzysko dudsów

by Agata Rutkowska

Book Emperor.

czyli teksty od władcy puszczy.

sztuka prostoty

Blog o wnętrzach, o tym jak wpływają na nasze życie, aby stawało się proste i szczęśliwe.

codziennik

notatki. fotografie. myśli

%d blogerów lubi to: