Jak to LOT Bydgoszcz chciał wydymać

bzgJak policzyła Gazeta Pomorska, LOT chciałby latać z Brzydgoszczy do Warszawki za niewielką dopłatą sięgającą około 1000 (tysiąc) złotych za jednego pasażera. Wiecie jak to działa, tak? Lotnisko, aby funkcjonować, musi mieć… linie lotnicze, które będą z niego korzystały. Z dużymi, jak Okęcie czy Balice, problemu nie ma – na swoje wychodzą, bo popyt jest. Mniejsze, jak Brzydgoszcz, Lublin czy Szczecin – muszą inaczej zatroszczyć się o klientów.

Bydgoski port jest jednym z tych najmniejszych. Właściciele, wśród których najwięcej do powiedzenia ma Województwo Kujawsko-Pomorskie mają od dłuższego czasu głęboko w dupie rozwój portu zajęci przerzucaniem na siebie nawzajem winy za swoją indolencję organizacyjną. Dzięki temu port (a właściwie województwo i poszczególne miasta) muszą dopłacać do jedynych międzynarodowych połączeń jakie oferuje moja „ulubiona” linia z harfą na ogonie. Skończyła się natomiast umowa na połączenia lotnicze ze stolicą, w związku z tym rozpisano nowy „konkurs” dla wszelkich potencjalnych linii, napisany w taki sposób, by mogła wygrać jedna: LOT. Jednym z warunków było bowiem zapewnienie, że kilkanaście lotów tygodniowo będzie do destynacji, w których bydgoscy pasażerowie mogą się bez odprawy przesiąść do określonej liczny samolotów rozwożących do innych miast. Czyli, wygrany musi dostarczyć Bydgoszczan do tzw. „hubu” własnej linii. Dwie największe niskokosztowe linie, czyli wspomniana z harfą i ta druga z Węgier – nie oferują takich połączeń. Tzn połączeń z przesiadką. Czyli, co zapewne wiecie, jak chcecie lecieć Ryanem na Kanary przez Londyn to kupujecie dwa osobne bilety. I jeśli z powodu mgły „port lotniczy” Mgłodlin nie będzie operował, a wy zaliczycie spóźnienie – nikt Wam za niewykorzystany bilet z Londynu na Kanary nie odda. Po prostu: nie stawicie się na lot. Tak więc te linie odpadły w przedbiegach. Z linii, które jeszcze są „tradycyjne” a latają z portów regionalnych to zostaje niby jeszcze SAS i Lufa, ale ten pierwszy nie rozwija siatki w naszym grajdołku, a Niemcy powiedzieli jakiś czas temu, że Bydgoszczą zainteresowani nie są.

Więc co? Przetarg pod LOT? Może. Może raczej. Raczej Tak. Tak, zapewne. I co robi LOT? Proponuje, że polata, ale za wsparcie w wysokości ponad 8 mln za 4 miesiące. Ostatnie „wsparcie marketingowe” opierało na 14,5 mln za… 36 miesięcy. Ze statystyk gazety wynika, że na tej trasie w takim okresie latać może ok. 8000 osób (może trochę więcej, jeśli i lotów by przybyło), ale możemy powiedzieć, że LOT życzy sobie dopłat w wysokości 1000 zł za osobę. Ale to wcale nie znaczy, że loty będą tańsze czy darmowe (bo w końcu ktoś za nie zapłacił). LOT skasuje pasażerów za powiedzmy 400 złotych. (tak z palcem w tyłku, sprawdziłem, na przyszły tydzień koszt 460 zł w dwie strony). Bardzo mi się wydaje, że „osoba korzystająca” z połączenia, to albo osoba wylatująca, albo przylatująca, bo przecież nie każdy lata w dwie strony (ja czasami latałem tylko do albo z Bydzi). W takim przypadku przychód jaki otrzymuje LOT za lot w dwie strony to około, uwaga uwaga: 2400 zł. To można do Bangkoku czy do Pekinu polecieć w tej cenie. Nawet jeśli metodologicznie ja jestem w błędzie, czyli jednak tysiak to w dwie strony, to przychód 1400 zł za taki lot stawia to połączenie w gronie najdroższych w Europie. Za tyle to można polecieć… tym samym LOTem na koniec kontynentu (i wrócić).

Na otarcie łez zostaje ten przewoźnik z harfą, który (jak to on zwykł robić) kasuje „opłaty marketingowe”. Jak wynika z danych, dopłata, którą województwo buliło za każdego pasażera to około… 20 zł. I to niby Ryanair jest złodziejską linią wyłudzającą od portów dopłaty?

Reasumując:

Dość sukinsyńskich praktyk LOTu. Dość marnotrawstwa, chamstwa i chronienia się pod unijnym parasolem. Mam coraz większe wrażenie, że jedynym plusem LOTu jest to, że lata z Okęcia, a nie z Mgłodlina. Bo sam fakt że lata jest już coraz mniejszym jego atutem. Czy my musimy mieć „narodowego” przewoźnika? Sprzedać tą biedalinię Arabom albo Turkom. Będzie kupa połączeń przez Stambuł czy Dubaj, a o Europę zatroszczą się zachodnie linie i low costy. Na szczęście władze portu „propozycję” odrzuciły.

Reklamy
Otagowane , , , , ,

One thought on “Jak to LOT Bydgoszcz chciał wydymać

  1. yester pisze:

    Nie mozesz nie miec polskich firm. Problem tylko taki jest ze jest w Polsce taka korupcja i nepotyzm, ze malo kto kompetentny zarzadza polska firma i tak ja potrafi rozpieprzyc, ze pozniej zagraniczne kompanie przejmuja za bezcen. A to wcale nie takie trudne musi byc. Ot punktu widzenia laika, wzialbym mape i rozrysowal skad dokad lata harfa, i nastepnie szukal niszy na poczatek. Moze Wroclaw Praga, moze Warszawa Kijow. Tez nic nie stoi na przeszkodzie by latac na lotniska harfy jak taniej. Skoro harfa bezczelnie np dubluje loty Aerlingusa w Irlandii, to mozna i robic cos na odwrot. Bo czemu Lot np nie moze leciec do Glasgow Prestwick.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

perfumomania

subiektywnie i ze szpileczką o perfumach...

JA SKORPION

There is another world, but inside this one, inside me.

kayab92's Blog

Just another WordPress.com site

Introweska

Anomalie życiowe

Panna Maruda vs. Świat

Z życia pracoholika. Krytycznym okiem o korporacyjnej egzystencji i wrażliwej duszy poszukującej szczęścia .

Jak napiszę, to będzie

Opowiadania, e-booki, przegląd wydawniczo-kulturalny. Blog Agnieszki Żak

escaape

into another world

Kulturalna szafa

#czytajkulturalnie

pocichutku

.. kilka słów ..

Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Siupster

Uwaga, Wielki Siu pisze!

cmentarzysko dudsów

by Agata Rutkowska

Book Emperor.

czyli teksty od władcy puszczy.

sztuka prostoty

Blog o wnętrzach, o tym jak wpływają na nasze życie, aby stawało się proste i szczęśliwe.

codziennik

notatki. fotografie. myśli

%d blogerów lubi to: