Krótko o bubble „tea”

bubble-teaCzy kiedykolwiek udało Wam się być w miejscu serwującym „bubble tea”? Ostatnio nawet motyw tego napoju pojawia się w jednej z reklam.

Powiem krótko i na temat. Syf, który sprzedaje się za grubą kasę (kilkanaście złotych) nie wiem czemu nazywany jest „herbatą”. Reklamodawca (pewnie wiecie kto, jak nie włączcie TV) poprzez swoją agencję śmie twierdzić, że ten rozwodniony soczek JEST jednak szlachetnym napojem. Wiecie co to jest? Woda z sokiem, ewentualnie coś na bazie jogurtu, z tapioką (jak ktoś nie wie: białawe kuleczki, produkowane z manioku – swoją drogą ciekawe, czy sprowadzają czy ściema) i do wyboru z jakimiś syropami, mlekiem czy innymi dodatkami.

Syf.

Ani to herbata, ani to dobre. Byłem, sprawdziłem. To coś było jedynie rozcieńczonym sokiem, nie smakowało ani trochę jak herbata, nie pachniało jak herbata, nie wyglądało jak herbata. W przybytku, w którym byłem właściciele chyba sami strzelili sobie samobója sugerując, że wszystko to czysta chemia. Wiecie: na wystawie małe laboratorium z kolbami, podgrzewaczami i innym sprzętem. Ludzie za ladą w fartuchach laboratoryjnych. Czyli z góry nam mówią „wszystko co spożyjecie to jedna wielka chemia”.

A do tego” ścisk, tłum (raczej średnia wieku około 15 lat) i dziwny zapach, absolutnie nie przystający do miejsca, w którym miałbym cokolwiek spożyć.

Tyle ode mnie na temat bubble tea. Modne dziś, jutro nie ma szans się utrzymać. Będą takie miejsca otwierane na rok-dwa w coraz mniejszych miejscowościach i padnie.

Reklamy

19 thoughts on “Krótko o bubble „tea”

  1. Piłam raz, z ciekawości, i raczej się już nie skuszę 🙂

    Polubienie

  2. Kasia pisze:

    oj tam, oj tam. Zawsze chodzi o to żeby sprzedać, a że naród kupuje… (korwin mikke powiadał że polski naród jest głupi, nie żebym się podpisywała pod jego hasłami ale niektóre mają w sobie sporo prawdy) 🙂

    Polubienie

  3. Nawet wiem w którym miejscu byłeś, bo to właśnie w takim po raz pierwszy spróbowałem bubble tea. Nie żałuje, nawet mi smakowało. Ale ja jestem z tego pokolenia co swoje kieszonkowe wydawało w szkolnych sklepikach na tony odrdzewiacza (zwanego inaczej colą) i niby-ziemniaki z hordą konserwantów (zwane inaczej chipsami), więc tego typu chemią się sam faszeruję od dawna, i nawet muszę przyznać że przyzwyczaiłem się do takiego smaku…

    Polubienie

  4. Piotr pisze:

    Proszę nie znieważać herbaty. To co się serwuje w tym przybytku to nie herbata a napój.
    Dziękuję za uwagę.
    Anonimowy Herbatoholik.

    Polubienie

  5. tak, miąłam okazje próbować, bo koleżanki uwielbiają i obsmarowałam ich po całosci, ale pewnie na swoim fejsie sie nie pochwala 😉

    Polubienie

  6. Norbert pisze:

    Sztuczny napój robiony przez sztucznych hipsterów

    Polubienie

  7. igorimorswin pisze:

    Krótko o bubble tea:

    Czy Was do reszty porypało, ludzie drodzy?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

perfumomania

subiektywnie i ze szpileczką o perfumach...

JA SKORPION

There is another world, but inside this one, inside me.

kayab92's Blog

Just another WordPress.com site

Introweska

Anomalie życiowe

Panna Maruda vs. Świat

Z życia pracoholika. Krytycznym okiem o korporacyjnej egzystencji i wrażliwej duszy poszukującej szczęścia .

Jak napiszę, to będzie

Opowiadania, e-booki, przegląd wydawniczo-kulturalny. Blog Agnieszki Żak

escaape

into another world

Kulturalna szafa

#czytajkulturalnie

pocichutku

.. kilka słów ..

Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Siupster

Uwaga, Wielki Siu pisze!

cmentarzysko dudsów

by Agata Rutkowska

Book Emperor.

czyli teksty od władcy puszczy.

sztuka prostoty

Blog o wnętrzach, o tym jak wpływają na nasze życie, aby stawało się proste i szczęśliwe.

codziennik

notatki. fotografie. myśli

%d blogerów lubi to: