Dlaczego w Polsce nie zalegalizuje się soft dragów? Przecież nałogi to złoty interes dla budżetu państwa!

fajkiNaciągając strasznie wszelakie dane wytłumaczę, dlaczego w Polsce, oprócz kilku nawiedzonych fundacji antyrakowych, nikt nie ma w Polsce ochoty walczyć z paleniem tytoniu. Bo po co? To cholernie lukratywny interes, zwłaszcza dla Państwa. I nie wiem jak Wy, ale ja sobie myślę, że brak jakichś poważniejszych sankcji dla palaczy to właśnie ta hipokryzja.

Jak bardzo lukratywny? A pokuśmy się o szybką analizę. Ech tam zaraz analizę, pobawmy się robiąc kilka założeń, oczywiście błędnych, bo nie zakładających żadnych zmian, lecz opierających się na dzisiejszych cenach, stawkach emerytur czy wysokości obłożeń podatkowych.

Palenie skraca życie. To wiemy wszyscy i jest to jasne. Ile jednak skraca, tego raczej nie jesteśmy w stanie zgadnąć. Prof. Witold Zatoński z Centrum Onkologii w Warszawie szacuje, że średnio palacze żyją 10-20 lat krócej. „Clinical correspondence” (nie słyszałem o nich, ale w końcu nie czytuję takich periodyków. Znalazłem w necie) opublikował w kwietniu 2007 r. badania pary naukowców: Helmuta Gohlke’a z Herz-Zentrum w Niemczech i profesora Salima Yusufa z McMaster University, Ontario, Kanada, którzy obliczyli o ile minut skraca życie wypalenie jednego papierosa. Panom profesorom wyszło jasno, że badani stracili średnio po 15 lat życia. Badani zaczynali palić w wieku 18 lat i palili średnio po 18 papierosów dziennie do 60 roku życia.

Ja dla równości przyjmuję, że palacz wypala 1 paczkę (różne one są), jedna kosztuje 10 złotych (niech tak będzie), i pali się 30 lat. Co otrzymujemy przy dzisiejszych cenach? Palenie kosztuje nas 3650 zł rocznie, a w ciągu 30 lat płacimy koncernom tytoniowym 109.500 zł. Wciąż powtarzam, to są dzisiejsze ceny, 5 lat temu niższe, za 10 lat horrendalnie wysokie, ale tak to wygląda dzisiaj. Jak podał CBOS w sierpniu zeszłego roku, paki 30% Polaków, zakładam, że pytali jedynie dorosłych, ale nie jestem pewien. Jest nas 38 mln, zakładając że wielu gówniarzy tez pali, zaniżam celowo te 30% do 25%. Wychodzi 9,5 miliona palących Polaków.

Idziemy dalej? Rocznie wydajemy więc, uwaga, uwaga, 34,67 mld złotych na tytoń i artykuły tytoniowe. Dobre, co? To tylko statystyka. A wiecie, że statystyka to taka nauka, która twierdzi, że jeżeli Twoja głowa jest w zamrażalniku, a nogi w piekarniku, to jesteś w temperaturze pokojowej. No to dalej. Tax Care, na podstawie danych Komisji Europejskiej wyliczyło, że obciążenia podatkowe papierosów w Polsce są jedne z najwyższych w Unii (bodajże na 5 miejscu) i wynoszą, uwaga, uwaga, 84,28% ceny. Składa się na to VAT i akcyza. Do kieszeni Skarby Państwa trafia więc z racji nałogu Polaków 29,22 mld złotych. W ciągu 20 lat, gdyby wszyscy rzucili palenie, państwo nie otrzymałoby 584 miliardów złotych, które są w VAT i akcyzie.

Ale czy te 29,22 mld czy 584 mld to wszystko? Nie, proszę państwa. Jak przyjmiemy, że palacz żyje średnio, powiedzmy sobie, 15 lat krócej niż niepalący, a średnia życia w Polsce to niecałe 77 lat, to wyjdzie, że statystyczny palacz nie doczekuje emerytury, która obecnie jest na poziomie 67 lat, ale ze względu na fakt, że żyjemy coraz dłużej, będzie coraz wyższy. Oczywiście nie znaczy to, że nikt nie dożywa 67 lat paląc, spójrzmy chociażby na naszą niedawno zmarłą noblistkę. Szymborska widziana była tylo z papierosem w ręku, a dożyła nobliwego wieku 90 lat. Wiecie, że nawet dla niej wyjątek zrobili na gali wręczenia medalu noblowskiego, a zapalił z nią rzekomo sam król Szwecji? Taka była! No dobrze, ale do rzeczy. Skoro wychodzi nam, że żyjemy 77 lat, średnio palacze 62, to ilu dożywa 67? I jak wykruszają się po osiągnięciu tego wieku? Tego nie wiemy, dlatego ja sobie wymyśliłem, że ZUS, państwowy jak na to nie patrzeć, nie wypłaci palaczom 80% emerytur i rent. Może być? I jak to znów zamienić na cyferki? Ciężko. Obrazowo załóżmy, że patrzymy na dzisiejszą populację i na tych, co nam wyszło, że palą w tej chwili. Czyli te 9,5 miliona osób. Średnia emerytura (za GUSem podaję) wyniosła w roku 2012 to 1820 zł. Średnio znów rzecz ujmując (a wiecie, ze statystyka to nauka, która głosi że ja z moim psem mamy statystycznie po 3 nogi) ZUS wypłaca Polakom 115 emerytur (bo średnia to dokładnie 76,4 lata, a 67 lat jest wiek emerytalny). I znów założenie, a to że nie ma emerytur mundurowych, a to że nie ma pomostówek i tak dalej i tak dalej. Jakieś trzeba założenia przyjąć, więc jedziemy dalej. Średnia emerytura to 1820 zł, razy 115 wypłat to 209.300 zł. Razy 9,5 mln?

No tak, mi się w kalkulatorze skończyło miejsce… To 1,988 biliona złotych. Jak pomnożymy to przez nasz wymyślony wskaźnik 0,8 – mający oddać ile państwo nam NIE wypłaci emerytur w ramach zapłaconych składek dlatego, że na własny koszt, dopłacając do akcyz i VATu truliśmy się przez te dziesiąt lat otrzymujemy… 1,59 bln złotych zaoszczędzonych (na niewypłaconych emeryturach) na dzisiaj żyjących.

Jak widzicie, niezapłacona akcyza plus konieczność wypłaty emerytur to zajebiście mocne punkty w kampanii „palcie, kurwa, wszyscy na potęgę!”. Ja sobie tak popisałem cyferki robiąc założenia. Pamiętacie co to statystyka? No to ie bierzcie sobie tego do głowy. Ja się do akcyzy i do VATu za fajki nie dorzucam od trzech lat. Aha, i wiecie co? Ani kurwa się jakoś fizycznie z tego powodu nie czuję (mało tego, przytyłem i moja ogólna kondycja zmalała a nie wzrosła), a zaoszczędzonych pieniędzy nie ma. Bo kupuje się na bieżąco coś innego. Nie wierzcie oszołomom, co Wam wyliczą, że jak nie będziecie palić to za 10 lat będziecie mieli nowy samochód. Może i będziecie mieli, ale nie dlatego, że rzuciliście fajki ale dlatego, że zapierdalacie jak woły i osły. I nie wierzcie też optymistom, co twierdzą, że zakazanie palenia tu czy tam cokolwiek zmieni. CBOS pokazał że nie. Nie zmienił się ani trochę żaden trend wśród palaczy. Jak uważacie, że jakiś zakaz obchodzi polską wieś czy małe miasteczka, to się grubo mylicie.

Koniec wywodów na dziś. Dobranoc.

P.S. Acha, zaraz ktoś mi wypomni, że przecież palacze obciążają służbę zdrowia drogimi zabiegami onkologicznymi czy kardiologicznymi, i brak palaczy to czyste oszczędności to służby zdrowia. Zgadza się. To moje następne uproszczenie. Bo w sumie jak nie umieramy na raka płuc, to zeżre nas rak jajników albo prostaty. Brutalne.

P.P.S. W Polsce, ze względu na siłę nabywczą naszych zarobków, państwo powoli samo pozbywa się tych zarobków podnosząc wszelakie opłaty każdego właściwie roku. Nie, badania mówią, że nie zmienia się liczba palących, a w tym roku do skarbu państwa z tego powodu wpłynął 1 mld kasy z akcyz mniej. Dziwne? Nie, kurwa, nic nie ma tu dziwnego. Coraz więcej ludzi pali fajki z Białorusi, Ukrainy i Rosji. I mają w dupie Ministra Finansów.

Reklamy
Otagowane , ,

3 thoughts on “Dlaczego w Polsce nie zalegalizuje się soft dragów? Przecież nałogi to złoty interes dla budżetu państwa!

  1. igorimorswin pisze:

    Podobno to wcale nie jest tak, że ta opieka nad chorymi palaczami dużo kosztuje – są tacy, co twierdzą, że oni grzecznie i dość szybko umierają.

    Lubię to

  2. yester pisze:

    Kiedys człowiek wracal z imprezy nawalony jak atom, budzil się rano i po smrodzie fajek na ciuchach wiedział ze było dobrze. Teraz zakaz palenia zakazan, chyba ze knajpa ma jakiś ogrodek, czy ostatnie pietro bez dachu. Czemu nie można otworzyć knajpy dla palaczy ? Kajpy z szyldem tu się jara, wchodzisz na wlasna odpowiedzialność, ale impreza będzie git.
    Ceny fajek to jakas paranoja, krzywa laffera się klania. To jak w krajach skandynawskich, prohibicja, ale każdy gospodarz ma zestaw do produkcji bimbru. Wiec przemyt, jakies dziwne tytonie w obrocie, Bialorus i Ukraina. Momentami mam wrazenie ze UE jest powalona.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

perfumomania

subiektywnie i ze szpileczką o perfumach...

JA SKORPION

There is another world, but inside this one, inside me.

kayab92's Blog

Just another WordPress.com site

Introweska

Anomalie życiowe

Panna Maruda vs. Świat

Z życia pracoholika. Krytycznym okiem o korporacyjnej egzystencji i wrażliwej duszy poszukującej szczęścia .

Jak napiszę, to będzie

Opowiadania, e-booki, przegląd wydawniczo-kulturalny. Blog Agnieszki Żak

escaape

into another world

Kulturalna szafa

#czytajkulturalnie

pocichutku

.. kilka słów ..

Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Siupster

Uwaga, Wielki Siu pisze!

cmentarzysko dudsów

by Agata Rutkowska

Book Emperor.

czyli teksty od władcy puszczy.

sztuka prostoty

Blog o wnętrzach, o tym jak wpływają na nasze życie, aby stawało się proste i szczęśliwe.

codziennik

notatki. fotografie. myśli

%d blogerów lubi to: