Światowe Dni Młodzieży w 2016 roku odbędą się w Polsce. Mam nadzieję, że w imię swej katolickiej misji dziejowej naród polski nie da się wydymać na dużą kasę.

zakonniceJuż za trzy lata przez Polskę przetoczy się ogromna fala tworów kolorowych, szeleszczących z przodu i z tyłu niezrozumiałym kodem i srających po krzakach. Przydrożne chaszcze, z częstotliwością rosnącą odwrotnie proporcjonalnie do szerokości geograficznej, zapełnią się papierem toaletowym, śmieciami, butelkami i zużytymi kondomami. Z całej Polski, ba! – z całego świata do Krakowa pójdą pielgrzymi na kolejne dni młodzieży.

Nie, żebym zaraz był przeciwko takim spędom. Tak długo, jak nie ma ich w Warszawie: róbta co chceta. Współczuję Krakusom, tak jak kiedyś mieszkańcom Częstochowy („Panie, wtedy to na ulicy leżeli, bo nie mieli gdzie spać; jeden przy drugim!” – relacjonował reporterowi mieszkaniec w telewizji), ale taka impreza ma niewątpliwie jedną, ogromną zaletę. Kasa, którą przywiezie młodzież. Mimo że – jak już zapowiedzieli panowie biskupi w telewizorni – wcale hierarchowie nie mają zamiaru dać zarobić branży turystycznej organizując noclegi na polach namiotowych, w halach sportowych, na plebaniach czy w ośrodkach kultury, to coś się skapnie także narodowi. Na wstępie mam nadzieję, że organizator, Kościół Katolicki sp. z o.o. Zapłaci wszelkim podmiotom prywatnym, państwowym czy samorządowym za użyczenie obiektów na ten event. To by było fair. Nie życzę sobie, by w imię wszystkich Polaków udzielać bezpłatnej gościny tym, którzy w ramach swoich podróżny powinni zostawić w Polsce dolary, pesos i eurasy. No, chyba że rzeczona spółka zapewni wszystkim niewierzącym (a więc z założenia tych co na taką imprezę zrzucać się nie powinni) darmowe pobyty w wybranym przez siebie innym kraju katolickim w ramach kompensacji. Jest ich ciekawych całkiem sporo, więc do wyboru byłaby Brazylia, Argentyna, Kuba, Włochy, Hiszpania czy Francja. Coś by się znalazło.

No dobrze, cokolwiek się nie stanie, i tak cała baza hotelowa, każdego poziomu będzie wykorzystana do ostatniego miejsca. Do Rio przyjechało 600 biskupów – jak przyjedzie tylu do Krakowa, to już będzie problem. Tylu miejsc w 5-gwiazdkowych hotelach to pewnie nie nie ma, a jak są, to pewne nie mają tylu apartamentów, żeby każdemu apartament dać. A przecież nie będzie jego ekscelencja mieszkać jak motłoch w jakimś cztero- czy nie daj Buk! – trzygwiazdkowym hotelu… Tak na marginesie, właśnie mi się przypomniało: widzieliście njusa w TV, jak to purpuraci na scenie w Rio wstali ze swoich miejsc i zaczęli podrygiwać w rytm muzyki? No normalnie podjarałem się tym teledyskiem strasznie! Na Kraków to mam nadzieję będzie już profesjonalna choreografia i układ co najmniej jak do Macareny! Podobno fajne koncerty robi Madonna i Lady Gaga (nie wiem, nie widziałem, ale podobno się dzieje), więc może to jest kierunek do wykorzystania w 2016?

Wracając do Krakowa. To, że miejsc zabraknie to jest pewne. Należy zrobić jednak tak, i to jest w naszym interesie narodowym, a Krakowa i Małopolski – w interesie regionu – by każdy z pielgrzymów zostawił powiedzmy symboliczne 10 euro za nocleg dziennie (wiecie o co chodzi, niech biletują te łóżka w domach kultury i w salach gimnastycznych – nie ważne, czy przyjadą indywidualnie czy pójdzie na to z funduszu składkowego, który zasilany jest przez uczestników. Chodzi o to, żeby każdy, kto udziela wsparcia imprezie nie robi tego jako wolontariusz tylko otrzymywał za to wynagrodzenie, choćby 5 euro na jedzenie i ogólnie z 50 euro na pamiątki czy rozrywki. Ja nie mówię, żeby młodzież doić jak krowy i żeby wysysać każdego centa. Tym bardziej, że przy tak wielkich eventach, gdzie ludzie piją piwsko, bawią się do rana i poznają innych młodych ludzi – potencjał promocyjny miasta i kraju jest ogromny. Należy to wykorzystać, ale nie za cenę opłacania spółce Kościół Katolicki sp. z o.o. kosztów, które sami powinni ponieść. Nawet bardzo konserwatywni backpackerzy mają jakiś budżet na nocleg czy wyżywienie. Niech pielgrzymi też mają. W końcu w ujęciu WTO jest turystyką odwiedzanie miejsc świętych czy podróżowanie w celach religijnych.Nie bójmy się tego, ci ludzie w dużej mierze przyjadą na wakacje, swojego rodzaju, ale wakacje! Dlaczego mielibyśmy im je fundować???

Spółka KK spodziewa się min. 1,5 mln ludzi. Policzcie sobie, ile takie eventy trwają? Powiedzmy 3 dni. Jakiś biskup powiedział w TV (przepraszam, nie rozpoznaję panów biskupów. Ubierają się tak samo i wszyscy są z twarzy podobni zupełnie do nikogo, a z postury do Pasibrzucha), że oni będą to chcieli zorganizować tak, żeby młodzi przyjechali do wszelkich miejsc w Polsce na kilka dni przed spotkaniem z papieżem i pielgrzymowali jakoś do Krakowa. No tak, niektórzy zasilą chaszcze błotem, ale większość chyba jednak przyjedzie jakimś środkiem transportu. Ale można przyjąć, że będą tu 3 dni przed spotkaniem i zostaną, ach, dla równego tygodnia: 1 dzień. Jeśli, statystycznie rzecz biorąc, każdy z tych pielgrzymów wyda na wszystkie swoje potrzeby 30 euro dziennie, dobra, niech będzie 25, zostanie tu 7 dni to daje 175 eurasów. A to, w ciągu tygodnia oznacza, że w Polsce zostanie coś ponad ćwierć miliarda euro. Czyli okrąglutki miliard złotych. I dla tego miliarda organizować warto.

Aha, ten sąm biskup wspomniał, że nie wyobraża sobie, by Franczesko nie pojechał też do Poznania i Gniezna. Zająknął się o Warszawie i ja zamarłem. Jak ostatnio w stolicy był Benek to bezmózgowie w ratuszu zapodało nam… uwaga uwaga! PROHIBICJĘ. To nie jest żart. Ratuszowe pierdoły na wniosek pasibrzuchów stwierdziły, że naród warszawski jest głupi, niedorozwinięty i nie będzie odpowiednio świętował przyjazdu jaśnie księcia z Watykanu i zachleje się w swoich domach, tudzież nieodpowiednio w knajpach będzie się alkoholizował. 

Cóż, nas prohibicja (dużą ekipę, koło 10-osobową) znajomych, złapała w knajpie, która o północy zamknęła bar z alkoholem. Po krótkich naradach poszliśmy tam, gdzie – jak sądziliśmy – światopogląd prezentowany tak przez właścicieli knajpy jak i bywalców gwarantuje, że katofaszystowskie zakazy nie mają miejsca. Nie miały, a my bawiliśmy się przednio jeszcze przez pół nocy. Gdzie to było? Sami zgadnijcie.

Tak więc, panowie w sukienkach: nie róbcie nam proszę tego. Kto będzie chciał, pojedzie Franka obejrzeć do Krakowa. Miasto piękne, okazja jedyna, po co ciągać wcale nie młodego już pana po Polsce? Jeszcze go na Mgłodlin wyślą i człowiek, całkiem przecież przyjemny w obyciu, zaklnie jak szewc widząc ten buracki stragan. Jak takie przestrogi nie pomagają, gotów jestem błagać, rwać włosy z głowy (to akurat przewrotne z mojej strony), krzyczeć i szantażować. Mamy tu kilkanaście razy w roku jakieś pierdolone protesty niewyjebanych narodowców, niedorozwiniętych związkowców szantażujących każdego o każdej porze, i dziesiątki innych grup społecznych. Weźta ludzie jakieś pole pod Radomiem wynajmijcie i idźcie tam protestować. Warszawiacy jakoś na ulice nie chcą wychodzić. Nie widziałem, żeby ktoś rozpierdalał chodniki i podpalał wozy transmisyjne bo mu się coś w Warszawie nie podoba. My charujemy jak dzikie świnie na polskie PKB. A ci, którzy płacą tu podatki (czyli większość) dorzucają się do regionów, które wciąż narzekają. Ale to już inna sprawa, na zupełnie inną notkę.

No cóż, dawno mnie nie było, bo i pracy się zrobiło dużo i nerwowo jakoś wokoło. Miało być krótko, ale jak wspominam o spółce (o tej, co o niej pisałem) to mnie krew zalewa.

Czytaj więcej na moim blogu:

Reklamy
Otagowane , , , , ,

6 thoughts on “Światowe Dni Młodzieży w 2016 roku odbędą się w Polsce. Mam nadzieję, że w imię swej katolickiej misji dziejowej naród polski nie da się wydymać na dużą kasę.

  1. beshop3 pisze:

    Mam złe wspomnienia z pielgrzymkami.
    Kiedy przez moje miasteczko przechodziła częstochowska kawalkada, mojej siostrze zniknął z klatki wózek dziecięcy. Przypadek? Czy też lepkie, katolickie rączki, których właściciel stwierdził, że z kradzieży wózka się wyspowiada, a właścicielowi stratę wynagrodzi modlitwą za jego duszę?
    Nie wyobrażam sobie, co się będzie działo, kiedy Kraków zamieni się w wielką, multikulturową oazę.

    Polubienie

    • Palpfikszyn pisze:

      Nie mi oceniać, ale mam wrażenie, ze w katolickim świecie, gdzie założeniem jest bieda i ubogie życie w taki sposób się podchodzi do własności. Kraje protestanckie, gdzie etyczne zbieranie majątku jest cnotą – ma inne podejście do tematu… takie tam moje przemyślenia.

      Polubienie

  2. dinki pisze:

    Punkt widzenia zalezy od od punktu siedzenia.

    Przy jednej z wizyt papieza w Poznaniu ja (wtedy harcerka) zabezpieczalam tzw. tyly jako pomoc sanitarna. Tak na zasadzie placebo – bo moglysmy rozdac tylko plaster i tabletki od bolu glowy ale przy powaznieszych rzeczach jak zaslabniecie byly juz prawdziwe sluzby w obwodzie. Nawet sie nie spodziewalysmy, ze zobaczymy papieza. I tuz przed przyjazdem swietobliwego komus z naszych naczalnikow wpadl do glowy pomysl, ze szpaler zrobimy na przejazd. I posciagali nas z naszych sektorow i ustawili w pierwszym rzedzie. Papieza naprawde z bliska widzialam. Duza sprawa.

    Przy kolejnej wizycie papieza bylismy z rodzina w restauracji i swietowalismy 50 ta rocznice slubu moich wujostwa. Cos kolo 30-tu osob. Wiecie, ze nawet jednej lampki szampana za ich zdrowie nie moglismy wypic?!Pieprzona prohibicja!

    Po to sie idzie do restauracji gdzie warunki lokalowe pozwalaja swietowac takie wydarzenie.
    Po posilku dosc szybko sie zmylismy i waladowalismy w kawalerce wujostwa. Ciasno ale wesolo 🙂

    Polubienie

  3. Andrzej pisze:

    „Na wstępie mam nadzieję, że organizator, Kościół Katolicki sp. z o.o. Zapłaci wszelkim podmiotom prywatnym, państwowym czy samorządowym za użyczenie obiektów na ten event.” ha ha ha, dowcip tysiąclecia. nie nasz.
    Prawosławny Kościół Grecji postanowił właśnie podzielić się z państwem-bankrytem połową swoich dochodów w nieruchomości. U nas czegoś takiego nie zobaczymy w życiu ani po śmierci.

    Polubienie

    • Palpfikszyn pisze:

      Proszę Cię, nie denerwuj mnie jeszcze 3 lata przed eventem. Pan biskup jednak mówił, ze będą „wynajmować”. Mam jednak mimo wszystko nadzieję, że nie nie za „Bóg zapłać”

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

perfumomania

subiektywnie i ze szpileczką o perfumach...

JA SKORPION

There is another world, but inside this one, inside me.

kayab92's Blog

Just another WordPress.com site

Introweska

Anomalie życiowe

Panna Maruda vs. Świat

Z życia pracoholika. Krytycznym okiem o korporacyjnej egzystencji i wrażliwej duszy poszukującej szczęścia .

Jak napiszę, to będzie

Opowiadania, e-booki, przegląd wydawniczo-kulturalny. Blog Agnieszki Żak

escaape

into another world

Kulturalna szafa

#czytajkulturalnie

pocichutku

.. kilka słów ..

Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Siupster

Uwaga, Wielki Siu pisze!

cmentarzysko dudsów

by Agata Rutkowska

Book Emperor.

czyli teksty od władcy puszczy.

sztuka prostoty

Blog o wnętrzach, o tym jak wpływają na nasze życie, aby stawało się proste i szczęśliwe.

codziennik

notatki. fotografie. myśli

%d blogerów lubi to: